Osobnym rozdziałem historii łódzkich rzeźb – i to jednym z początkowych – są rzeźby architektoniczne, umieszczone na szczytach fasach lub w niszach. To właśnie zakłady sztukatorskie i kamieniarskie stanowiły kolebkę łódzkiej rzeźby plenerowej, kształcąc twórców w pierwszych dekadach rozwoju miasta. Do najwcześniejszych rzeźb zdobiących łódzkie elewacje należy zaliczyć – jakżeby inaczej – prządkę, ukazaną w antycznym sztafażu w niszy elewacji willi Edwarda Herbsta (ul. Przędzalniana 72, lata budowy: 1875-77). Postaci kobiecej towarzyszą atrybuty jej fachu – kądziel (kij obłożony włóknem, z którego snuło się nić) oraz stojące na postumencie kowadło, symbolizujące przemysł. Jeśli jednak chcielibyśmy wybrać się na spacer szlakiem rzeźb architektonicznych Łodzi, lepiej jest porzucić Księży Młyn i zacząć od Placu Wolności, kierując się dalej na zachód i południe. Niniejszy tekst stanowi zaproszenie do takiej wędrówki. Łódź niewiele ma budynków, które doczekały się ...